Wola Biegania

DSC_6364Staram się być biegaczem wszechstronnym, lubię starty na ulicy, w terenie, w górach. Dlatego tak samo jak i rok temu skusiłem się na bieg przełajowy odbywający się na terenie hipodromu Wola. Mocno urozmaicona trasa o długości 5 mil. Trzeba przyznać, że w tym roku organizatorzy bardziej zmodyfikowali trasę, co jak dla mnie jest dużym plusem tej imprezy. 60% biegu odbywa się na terenie hipodromu, a około 40% na ścieżkach pobliskiej Rusałki.

Przed biegiem dostałem informację od Piotra vel Owoc, że trasa jest mocno wymagająca, są podbiegi i sporo sypkiego piachu. Dlatego też postanowiłem trzymać się czołówki biegu, ale nie szaleć z tempem, jak się później okazało to i tak pierwsze 2 km były najszybsze. To jest też taki bieg gdzie taki średniak biegowy jak ja może powalczyć o jakieś przyzwoite miejsce :). wola_p_staskiewicz_1Po pokonaniu odcinka na hipodromie wbiegliśmy nad Rusałkę, tam biegłem delikatnie z tyłu, na około 6 lub 7 miejscu. Nie chciałem ryzykować, wiedząc, że druga część każdego z okrążeń ( były dwa okrążenia ) jest dużo bardziej wymagająca. I tak też było, kiedy wbiegliśmy znowu na teren hipodromu zaczęła się walka. Byłem już na 5 pozycji i po chwili wyprzedziłem kolegę z tras – Grzegorza. Następnie podbieg który dał mocno w nogi, a za nim zbieg i kolejny, ale już delikatniejszy podbieg, a podłoże piaszczyste na zmianę z trawiastym. Teraz wiem, że kolce przełajowe są właśnie na takie biegi :). Zaczynam drugie okrążenie, chwila po hipodromie i znowu okolice Rusałki. wola_p_staskiewicz_2Staram się kontrolować rywali którzy są przed mną, ale też nie chcę jeszcze ryzykować mocniejszego tempa. Po wbiegnięciu na hipodrom postanawiam jednak podkręcić tempo, a może je po prostu utrzymać. Wyprzedzam trzeciego zawodnika i w głowie pojawia się myśl – „może jeszcze kolejnego”. Następuje podbieg, który boli, oj boli i daje mocno w nogi. Widzę, że kolega biegnący przede mną trzyma tempo. Nie wiem jaki ma zapas, a sam nie chcę biec na full, w końcu za 2 tygodnie półmaraton. Widzę, że zwiększam przewagę nad wcześniej wyprzedzoną osobę, dlatego postanawiam biec swoje i na 3 pozycji dobiegam do mety.wola_3Na mecie oczywiście miła koleżeńska atmosfera, wymieniamy swoje spostrzeżenia z biegu. Myślę, że pobiegłem z dużą kontrolą i na jakieś 90%, dlatego zawsze jest dylemat co by było jakbym zaryzykował od początku, jakbym pobiegł na full. Takie dylematy są zawsze i zawsze pewnie będą. Cieszę się z tego co jest, to był w końcu mocny trening z akcentem na kolejny kontrolny start przed wiosennym półmaratonem i maratonem. wola_k_nowakowska

Miejsce open 3/281 miejsce w kategorii wiekowej 1/33

Zdjęcia P. Staśkiewicz – t-run.pl, K. Nowakowska, mmpoznan.pl

Podoba się Tobie ten wpis, Prześlij znajomym!