Olenderski Półmaraton Crossowy

olenderski_medalWybrałem ten bieg głownie ze względu na trasę, jej podłoże i różnorodność. Bardzo lubię biegać w terenie, gdzie otaczająca przyroda dodatkowo dodaje energii. Sątopy znajdują się koło Nowego Tomyśla, a nazwa biegu pochodzi od osadników Olęderskich, którzy w tych okolicach mieli swoje osady.Organizatorem był klub biegowy Chyży, a to oznaczało dobrą i sprawną organizację biegu.

Jadąc na ten bieg nie miałem jakiś konkretnych celów, ale wiedziałem, że mogę powalczyć o przyzwoite miejsce w klasyfikacji open jak i wiekowej. Chciałem też spróbować pobiec poniżej 1,20, ale jako, że trasa była crossowa nie wiedziałem na ile będzie ciężka.olenderski_aw1 Zaraz po starcie Piotr Humerski odskoczył i pobiegł swoje – ja, Adam, Szymon, Artur i kilka osób znanych mi z tras biegowych stworzyliśmy grupkę i razem pokonaliśmy kolejne 4 km. Wyczuwałem, że Szymon z Adamem chcą delikatnie podkręcić tępo, czułem się dobrze, więc stwierdziłem, że zabiorę się z nimi. olenderski_awOd około 8 km biegliśmy już sami trzymając swoje tempo i jak się później okazało, następny zawodnik wbiegł za nami na metę prawie 2 minuty później. Na dłuższych prostych widzieliśmy quada który prowadził bieg, a kiedy traciliśmy go z widoku musieliśmy czujnie zwracać uwagę na oznaczenie trasy. Dodam że trasa była bardzo dobrze oznakowana, organizatorzy dobrze o to zadbali. Na 13km przebiegliśmy koło pałacyku w Porażynie – bardzo ładny i zadbany. Tam był również punkt odżywczy po którym chłopaki mocniej podkręcili tempo, a ja delikatnie odpuściłem. Czułem, że mam ciężkie nogi i mogę nie dać rady biec z nimi, ale postanowiłem  nie odpuszczać i trzymać ich na kilkanaście metrów. I tak w okolicy 17km Szymon przyśpieszył, a Adam został delikatnie w tyle co pozwoliło mi go dogonić i się z nim zrównać. olenderski_alaTutaj popełniłem chyba największy błąd i zamiast biec swoje, postanowiłem trzymać tempo Adama i rozegrać bieg na miejsce. Co prawda kilka razy przyśpieszyłem, ale jak zaważyłem, że Adam trzyma się, sam odpuszczałem. Na około 600m przed metą to Adam wyrwał do przodu, ja postanowiłem również podjąć walkę, ale on już był chyba mocno przekonany, że to on wygra tą rywalizację. I tak się stało, przegrałem o 6 sek, i tak zakończyłem bieg na 4 miejscu. olenderski_k_lipinskiCzas na mecie to 1,19,38 wydawał się przyzwoity jak na tego typu trasę, na której głównie przeważała droga szutrowa, ścieżki leśne, był też piach, błoto, trawa i niewielkie odcinki asfaltu. Chłopaki z którymi przebiegłem większość trasy okazały się tego dnia lepsi i bardziej waleczni w końcówce biegu. Ja zaliczyłem kolejne biegowe doświadczenie oraz walkę o 3 miejsce . Na otarcie łez 🙂 była wygrana w kategorii wiekowej M40, niestety nie mogłem zostać na dekoracji i szybko po biegu pojechałem załatwiać swoje sprawy.

Miejsce open 4/246 miejsce w kategorii wiekowej 1/39

Podoba się Tobie ten wpis, Prześlij znajomym!