Krwawy Chojnik Maraton

Ten bieg był na pewno ważnym punktem w moich tegorocznych startach. Jak wyszło,  możecie przeczytać w najnowszym numerze magazynu Trail lub tutaj na moim blogu. Dziękuję bardzo ekipie Kingrunner za kolejną możliwość opisania swojego biegu na łamach waszego pisma. Piona również dla ekipy organizacyjnej Chojnik Festiwal, jak zawsze dobra robota. Wiem że wrócę na ten bieg , bo w końcu tu są moje ulubione i najczęściej odwiedzane ścieżki biegowe.

Zdjęcia: Filip Basara, Biegający Foto