Poznań Maraton vs Słonik

Ustalając kalendarz starów na 2017 rok, Poznań Maraton był jednym z ważnych startów, może nie najważniejszym, ale ważnym. Różnie to bywało w tym roku z tymi startami. Postanowiłem jednak nic nie zmieniać i zmierzyć się z królewskim dystansem po raz kolejny. To jest w sumie bardzo zabawne, że mamy tyle różnych maratonów zarówno w Polsce, nie mówiąc ile jest ich za granica,  ja znowu postawiłem na  Poznań. Tak, tak, lubię biegać w Poznaniu, czuję się tutaj dobrze i mam tutaj wszystko czego mi potrzeba.

Czytaj dalej

Forest Run bieganie po WPNie

Chciałem pobiec w tym biegu, ale jakoś nie mogłem ustalić tego z samym sobą. Tak jak bym był zdecydowany, ale cały czas się zastanawiał. Zaraz się okaże, że niezdecydowany ze mnie osobnik :). Ale co tam będę jakieś wywody tu pisał. W każdym razie ostatecznie postanowiłem wystartować. Tak samo jak 2 lata temu wybór padł na trasę średnią. Zawsze to 22 km po Wielkopolskim Parku Narodowym, fajne tereny i miłe widoki czego chcieć więcej. No może tego żeby pogoda dopisała, a kto był wie że była sprzyjająca .

Czytaj dalej

Grań Tatr kolejne starcie

Kiedy dowiedziałem się, że jestem na liście 3 edycji Biegu Granią Tatr, miałem jasno wyznaczony cel. Niestety z czasem różnie to bywało, zarówno z moimi startami jak i moim kolanem. Żeby określić ból w kolanie, udałem się do Core Clinik i po kilku wizytach, okazało się, że wynika on z napięcia przewodzicieli. Od kiedy biegam nie miewałem żadnych problemów, ale każdego z czasem coś dopada. Dlatego jadąc na ten start nie do końca wiedziałem co się wydarzy…

Czytaj dalej

Czas na krótsze bieganie

Po Chojnik Maratonie zaczęło mnie pobolewać lewe kolano. Przyznam się, że chyba od kiedy biegam nie pamiętam, żeby mnie coś dłużej bolało. Dało to oczywiście do myślenia, nie żebym rezygnował z treningów, ale na pewno zmniejszyłem ich intensywność. Pojawił się też pomysł żeby odpuścić start w biegu 3 x Śnieżka na długim dystansie  i przepisać się na dystans mini czyli 17 km. Po chwili zastanowienia wysłałem odpowiednią prośbę do organizatorów o zminę dystansu.

Czytaj dalej

Krwawy Chojnik Maraton

Ten bieg był na pewno ważnym punktem w moich tegorocznych startach. Jak wyszło,  możecie przeczytać w najnowszym numerze magazynu Trail lub tutaj na moim blogu. Dziękuję bardzo ekipie Kingrunner za kolejną możliwość opisania swojego biegu na łamach waszego pisma. Piona również dla ekipy organizacyjnej Chojnik Festiwal, jak zawsze dobra robota. Wiem że wrócę na ten bieg , bo w końcu tu są moje ulubione i najczęściej odwiedzane ścieżki biegowe.

Czytaj dalej

Dlaczego GoPro ?

W ostatnim czasie kilka osób zapytało mnie, dlaczego używam kamery GoPro podczas swoich treningów w górach. Tak sobie pomyślałem, że warto o tym napisać kilka zdań, może kogoś to zaciekawi. Te osoby które mnie znają wiedzą, że nie jestem osobą, która kocha gadżety z kręgu elektroniki i nie jestem też osobą, która w tym temacie jest znawcą i pasjonatem. Zawsze to sport był pasją, którą stawiałem i stawiam na pierwszym miejscu, a reszta to dodatki.

Czytaj dalej

Bardziej świadomy ZUK

Mimo, że czuję się bardziej doświadczonym biegaczem niż rok temu, ten bieg był dla mnie dużą niewiadomą. Pytanie w  jakiej jestem dyspozycji nasuwa mi się chyba przed każdym startem. W tym biegu chyba jeszcze większą niewiadomą jest pogoda i warunki jakie będą panować w czasie wyścigu. Na pewno jechałem na ten bieg  jako bardziej świadomy tego co może mnie na trasie spotkać. Więcej treningów w górach, dawało mi większą pewność, ale nie oszukujmy się pewność nie biega, ale coś pewnie pomaga. Góry zimą czy na pewno to moja bajka…?

Czytaj dalej

Plany na 2017 rok

Moim zdaniem ciężko o motywację do treningu, jeśli nie ma wyznaczonych celów. Cele to nic innego jak zaplanowane starty i założenia na nie. Może nasze plany nie są zawsze tak idealne jak sobie zaplanujemy z dużym wyprzedzeniem. Nieraz ulegają one zmianą i nie zawsze te zmiany są zależne od nas. Jednak najważniejsze jest, żeby mieć taki swój kalendarz starów. Można pod niego podporządkować swoje treningi, wyjazdy w góry. Mój kalendarz na ten rok jest na pewno mocno nastawiony na góry, tam chyba czuję się najlepiej. Jeśli tylko mogę jadę w góry żeby po nich biegać. Czytaj dalej

Podsumowując 2016 rok

2016Kolejny rok mojego biegania przechodzi do historii. Zaczynając przygodę z bieganiem nie sądziłem, że tak mnie to wciągnie. Wiem jedno, zawsze warto mieć pasję, która pozwala nam odskoczyć od codzienności. Kiedyś była to deskorolka, teraz jest to bieganie. Wiem, wiem było jeszcze kilka inne pasji…., ale po mocnym zastanowieniu te najważniejsze to deskorolka i bieganie. Bez pasji byłoby trudno w życiu, pewnie część się ze mną nie zgodzi. Dlatego każdy obiera swoją drogę w życiu.

Czytaj dalej

Luboński Bieg Niepodległości

vlubonski-bieg-niepodleglosci_sliderPo Poznańskim Maratonie, którym pokonałem trochę inaczej niż zawsze, bo w roli zająca starając się pomóc innym w uzyskaniu założonego czasu, postanowiłem, że teraz czas aby samemu powalczyć o jakiś wartościowy wynik. Ostatnio raczej mało startuję na asfalcie, tym bardziej chciałem, żeby był to bieg właśnie na takiej nawierzchni. Wybór padł na Luboński Bieg Niepodległości. Znam trasę i wiem czego się spodziewać, poza tym impreza jest bardzo fajna – to już mój 4 start w Luboniu.

Czytaj dalej