Altra Lone Peak 3.5

Altra to Amerykańska marka produkująca obuwie. Założyciel marki Golden Harper, postanowił stworzyć obuwie poprawiające technikę biegu i chroniące przed kontuzjami. Innowacyjna technologi wykorzystana w butach Altra, odpowiada za właściwe i naturalne ułożenie stóp podczas biegu. Tak w skrócie można opisać założenie i przekaz marki stworzonej przez Harpera. Jeśli ktoś jest ciekawy mojej opinii, zapraszam na krótkie podsumowanie butów Altra model Lone Peak.

Pierwsze spotkanie – jak każdy wie pierwsze spotkanie, czy pierwszy kontakt jest bardzo ważny, ale oczywiście nie najważniejszy. Hm, buty Altra na pewno są inne, różniące się od tych butów biegowych, z którymi miałem do czynienia przez te kilka lat mojej biegowej przygody. Altra Lone Peak są  bardzo ładnie wykonane, wygodne, chociaż kształt mają mocno odróżniający się od klasycznych butów, szczególnie jeżeli chodzi o ich szerokość w okolicy palców, ale to tylko wygląd a to w końcu są buty do biegania. Czas na pierwszy trening. Niestety skłamałbym, gdybym napisał, że byłem tymi butami zachwycony. Trening zrobiłem po okolicznych terenach leśno-parkowych, gdzie mam swoją małą, ale wymagającą pętlę crossową. Buty były bardzo wygodne z bardzo fajną amortyzacją, jednak jak dla mnie mało dynamiczne. Brakowało mi w nich szybkiego odbicia, zerowy drop dał się też odczuć szczególnie na płaskich odcinkach. Nie czułem się jakoś powalony tymi butami, nie mogę też stwierdzić ze byłem oczarowany i zachwycony. Postanowiłem odłożyć buty na półkę i pobiegać w nich podczas najbliższego wyjazdu w góry, jak by nie było to w końcu buty trailowe. 

Górski test – tak jak postanowiłem, tak też uczyniłem. Buty trialowe trzeba testować w górach, w końcu na taki teren są stworzone. Pamiętam jak rok temu też miałem okazję testowania butów terenowych i tak samo jak w tym roku pierwszy trening odbył się w górach w śniegu. Śnieg jest dobrym podłożem na sprawdzenie butów. Wycieczka biegowa ze Szklarskiej Poręby Dolnej, po górach Izerskich, na Wysoki Kamień i dalej do Kopalni Stanisław pozwoliła mi nieco zmienić swój stosunek do tych butów. Muszę przyznać że zerowy drop w górach jest nieco inaczej odczuwalny. Muszę także kolejny raz potwierdzić, że buty są bardzo wygodne, dodatkowo mogłem również sprawdzić ich przyczepność i przyznaję, że naprawdę dawały radę. Na tyle im zaufałem, że zabrałem je jeszcze kilka razy w góry żeby w nich pobiegać. Może pierwszy kontakt nie był najlepszy, ale z czasem coraz bardziej się do nich przekonywałem. To co najbardziej cenię w tych butach to komfort, stopa jest bardzo dobrze amortyzowana, szczególnie na nierównych kamieniach. Bardzo fajnie sprawdzają się na dłuższych treningach, gdzie wygoda jest moim zdanie bardzo ważna. Minusem niestety i to jak dla mnie dużym jest szerokość w okolicy palców, czyli technologia FOOT SHAPE. Zdaję sobie sprawę ze technologią tą doceniają osoby z szerokimi stopami, ale ja do takich nie należę. Szersza cholewka, która ma być zaletą tych butów dla mnie jest trochę ich mankamentem. Owszem kiedy buty są suche, komfort dla palców stopy jest poprawny, ale niestety dramat zaczyna się kiedy buty są mokre. Mokra stopa zwłaszcza przy technicznym zbiegu w trudnym terenie nie jest już poprawnie zabezpieczona. W takich warunkach stopy w mokrych skarpetach strasznie w butach pracowały. Przy tej okazji muszę dodać, że mam wąskie stopy, nie mniej nie miałem takich problemów w klasycznych butach a tutaj było to na tyle odczuwalne, że zbiegi robiły się mało komfortowe. Mocne starcie – co by nie mówić, największym poligonem testowym są zawody, dlatego postanowiłem sprawdzić Lone Peaki podczas Sztafety Górskiej. Niedługa, bo około 30 km trasa prowadząca po technicznych szlakach Gór Stołowych i czeskich Bramovskeich Stenyach to dobry teren na ostateczną ocenę. Tutaj zdecydowanie zabrakło im dynamiki, nie jest to idealny dla mnie but na zawody, szczególnie na takim krótszym dystansie. Tutaj kłania się pewnie technologia ZERO DROP, czyli naturalne położenie stopy. Mimo tego, że wybiegałem już kilka butów startowych, w tym  takich o zerowym dropie, to bieganie w Altrach z grubą podeszwą i zerowym  dropem jest zupełnie innym doświadczeniem. Tak jak pisałem na początku, podczas biegu po bardziej płaskich odcinkach czuć, że pięta jest na tym samym poziomie co palce, czują to też łydki. Grubość podeszwy w tym modelu jak podaje producent to 25 milimetry, napiszę kolejny raz, zapewnia super amortyzację, ale mi brak dynamiki. Pewnie są osoby, które powiedzą, że but jest super dynamiczny, ale ja się do nich nie zaliczam. Mimo wszystko buty do mety dobiegły, może z małymi przygodami, ale dały radę, nie mniej na łopatki mnie nie powaliły. Słowem podsumowania – Lone Peak to buty dla osób, które szukają nowych rozwiązań i nowych technologi. Na pewno buty dla osób z szeroką stopą, ale czy są idealne dla osób z wąską stopą, każdy musi ocenić sam. Są to też buty, moim zdaniem, którym trzeba dać trochę czasu, żeby się z nimi zaprzyjaźnić. Ze mną właśnie tak było. Altra Lone Peak 3.5 to buty bardzo komfortowe i z bardzo dobrą amortyzacją, dobrze trzymające na zbiegu. Pamiętajcie jednak, że buty wszystkiego za was nie zrobią, więc kontrola musi być. Ja osobiście zakwalifikowałbym je  jako buty na długie treningi, czyli wycieczki biegowe po górach oraz zawody górskie od 50 km w górę. Lone Peak to buty ciekawe, ale dla mnie nie są butami w 100% uniwersalnymi. Moim zdaniem to buty mało biegowe, którym brakuje dynamiki. Nie wiem, czy zaprzyjaźnilibyśmy się podczas treningów po leśnych czy parkowych ścieżkach. W góry je natomiast biorę bez większych oporów. Jeśli chodzi o zawody to musiałbym chwilę pomyśleć. Co do marki Altra, jestem ja najbardziej na tak, ale musiałbym pewnie poznać bliżej inne modele. Bardzo zastanawia mnie model na asfalt, czy wówczas zerowy drop też da o sobie znać. Jedni szukają nowych rozwiązań i technologi, inni je tworzą, każdy ma inne potrzeby. Ja opisałem swoje odczucia, jednym mogę coś podpowiedzieć, inni powiedzą co on tam wie, sam sobie sprawdzę…a ja zachęcam jak najbardziej do sprawdzenia tej pozycji i do pobiegania po górskich szlakach :). 

Za możliwość pobiegania w Lone Peak dziękuję oczywiście Altra Polska, jeśli ktoś był by zainteresowany zakupem tych butów zapraszam do sklepu dystrybutora oraz jednego z moich partnerów Natural Born Runners.

Zdjęcia: Piotr Oleszak oraz GoPro Polska.