Kolejny rok, kolejna przygoda z bieganiem

Kolejny, jak dobrze pamiętam siódmy rok biegania za mną. Znowu pewnie się powtórzę, ale nie sądziłem, że tak to bieganie mnie wciągnie. Tak, tak, pewnie będę to pisał za każdym razem, ale taka prawda. Najważniejsze jest to, że mam swoje cele, staram się je realizować, oczywiście z różnym efektem, ale jest to ta magia realizacji, bo fajnie mieć pasję, którą można łączyć z codziennymi obowiązkami. Rok 2017 dostarczył mi sporo zabawy z biegania, a zawody to już sporo nowych doświadczeń, radości i smutków. Nie zawsze świeciło słonce :).

Czytaj dalej